StanSkupienia – #fajnykraj

Kamil Stoch na podium w Sochi. Wejście na Babią Górę. Adam Małysz lecący w Val di Fiemme. Noworoczny poranek w Krakowie. Zwykła łąka w Jordanowie.

Zaprawdę, #fajnykraj.

Wielkimi krokami zbliża się, jak co roku (psypadek?), 11 listopada. Można spotkać i w sieci, i w realu różne sposoby na wyrażenie swoich odczuć, przemyśleń na temat patriotyzmu. Postanowiłem sam dorzucić własny kamyczek w tym temacie (może żadna lawina nie runie…). A także… coś zaproponować.

To może na początek trochę moich przemyśleń. Polska ma w swoje plusy, ale też i minusy – jak każde miejsce/kraj/sytuacja… cokolwiek. Raj na ziemi nie istnieje, wszędzie możemy ujrzeć zapierające w piersiach widoki, a za chwilę wpakować się po uszy w szambo. Najczęściej na własne, a czasem też i innych życzenie. To, co wyróżnia Polskę na tle innych miejsc, to fakt, że dłużej tutaj przebywam. I wiele rzeczy widzę wyraźniej.

Tu się urodziłem, tu się wychowałem – ale doskonale wiem, że istnieje wiele innych miejsc wartych zobaczenia. Jak chociażby Vikersund w Norwegii – w końcu jest tam cudowny i gigantyczny mamut. Albo Copper Peak – nieczynny (ciągle, ale to ma się zmieniać) amerykański mamut. Albo… Dobra, ma być tekst o Polsce, a nie o skokach narciarskich… ale do licha (w przyszłym tygodniu początek PŚ w Wiśle!), dla mnie to jest jeden z elementów sprawiających, że lubię ten kraj. Serio.

Dla każdego może być ten powód inny. A może też nie być takiego – i ja to rozumiem.

Nasza historia pokazuje, że jesteśmy zdolni do wielkich i chwalebnych rzeczy, które potrafimy potem roztrwonić na wielką głupotę i wpakowanie się w olbrzymie gó… szambo. Lecz… który kraj tak nie ma?

Ale wiecie jeszcze, co prócz historii, położenia, dóbr naturalnych, skoków narciarskich oraz kupy innych rzeczy decyduje o tym, że możemy powiedzieć, że Polska jest fajna? My sami. To właśnie my, każdy z osobna, wszyscy razem, sobie urządzamy ten świat. I, przepraszam za wyrażenie, kuźwa, dlaczego często zapominamy o tym, że jak będziemy dla siebie bardziej otwarci, mniej zawistni, jak będziemy skorzy do pogadania, a nie obgadania, jak będziemy po prostu chcieli zrobić coś dla dobra drugiego, niż naszego, to po prostu… dobrze będzie. Ale nie, często nam to jakoś nie wychodzi. A potem się budzimy z ręką nocniku, bo wiele rzeczy nie idzie tak, jak ma iść, bo somsiad patrzy na nas spode łba, bo każdy inny to janusz/Grażyna/Sebix. Polacy, trochę więcej uśmiechu, trochę mniej cebuli (chociaż kulinarnie uwielbiam!) i jakoś damy radę.

Dlatego w tym co robię – pisanie, grafika, wszystkie inne dziwne projekty – staram się przemycać właśnie takie myślenie, że to w sumie #fajnykraj. Świetnie mi się osadza historie w Polsce. Pewien klimat jaki mamy (i nie, nie sory za niego, o!), pewne typowo polskie spojrzenie na sprawę sprawiają, że często klasyczne wątki, często pewne dobrze znane archetypy, właśnie w polskiej rzeczywistości zyskują coś nowego, nowy aspekt.

Taki przykład, z którym jestem teraz bardzo związany: KOM 5000, gadający polonez z serii „Nasz Rider” . Chociaż inspirowany mocno klasycznym pomysłem na samotnego jeźdźca i jego wiernego rumaka (no i amerykańskim serialem), jednak po lekkim dopracowaniu świetnie wpisał się w Polskę, przy okazji będąc po prostu sobą. I chociaż dawno już tego nie ma, to KOM zawsze będzie miał na rejestracji biało-czerwoną flagę. Bo on jest Nasz. Ale to także… Rider!

To teraz moja propozycja:

11 listopada wrzućmy zdjęcie do social mediów zrobione tutaj, u nas, pokazujące, to co dla nas jest fajnego w tym kraju: widok, ludzie, klimat i otagujmy to hasztagiem #fajnykraj (możecie też skorzystać ze specjalnej nakładki na zdjęcie profilowe na Facebooku, dostępnej już od piątku – szczegóły na fanpage’u Stanów!). Bo na pewno coś takiego jest. Po prostu cieszmy się, że mamy takie miejsce, ale też cieszmy się tym, że ogólnie mamy cały świat wokół. Bo gdyby wszędzie byli sami Polacy – to już tak do końca nie jestem przekonany, czy akcja #fajnyświat byłaby udana. Bo czasem, serio, mam ochotę zapytać za Bogiem ze skeczu NeoNówki – co z tymi Polacy jest nie tak?

Ale tak chyba o swoim kraju może zapytać każdy jego obywatel…

Pozdrawiam serdecznie!

 

Tomasz Skupień

Skupień Naczelny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s